Karol Nawrocki i jego „polski” zegarek. Rolex z Aliexpress?
19.08.2025
Autor: Przemysław Śmit
Kiedy nowo wybrany prezydent-elekt Karol Nawrocki pokazał się światu z zegarkiem marki Błonie, internet eksplodował. Wreszcie ktoś normalny! – krzyknęli jedni. Nie Rolex, nie Omega, tylko polska marka z tradycjami. Symbol skromności, patriotyzmu i bliskości z ludem. Brzmi pięknie, prawda? No to teraz przejdźmy do faktów – i tu zaczyna się prawdziwa komedia.
Zacznijmy od ceny: 890 zł. Niespełna tysiak za zegarek, który w chińskim Guangdong kosztuje… pewnie około 30 dolarów.
Tak, dobrze czytacie – kosztuje mniej niż dobre sushi dla dwóch osób w Warszawie. Reszta to magia marketingu: „wskrzeszona polska marka”, „inspiracja tradycją”, „kontrola jakości w Polsce”.
Mechanizm? Serce zegarka to Miyota 2036 – kwarc, czyli najprostszy werk na baterię, wart… 1–2 dolary.
Tak, prezydent-elekt Polski właśnie zrobił PR dla zegarka, którego serce można kupić taniej niż kebaba w centrum Warszawy.
Koperty, szkła, paski? Również Chiny. Całość zjeżdża z tej samej taśmy, co Daniel Wellington, MVMT czy inne zegarki „influencerskie”. Różnica? Tutaj na tarczy mamy napis Błonie, co od razu czyni go „bardziej polskim”.
To trochę tak, jakby kupić kurtkę z Sheina, wszyć wewnątrz metkę „Łódź Fashion”, i udawać, że wspieramy rodzimy przemysł włókienniczy.
Internauci nie zawiedli – od „zegarek z Hongkongu, serce w Kantonie, dusza w PowerPoincie” po „polski jak szwajcarska czekolada z Turcji”. Ktoś złośliwie dodał, że w sumie to dobrze, że prezydent-elekt nie założył Casio – bo wtedy wyszłoby taniej, a efekt dokładnie ten sam.
Czy wybór Nawrockiego to symbol skromności? Może. Czy patriotyzmu? Chyba tylko w Excelu działu marketingu. Bo w rzeczywistości dostaliśmy klasyczny produkt globalizacji: „Designed in Poland, Made in China, worn in Warsaw”.
I w tym wszystkim jest coś pięknie symbolicznego – oto prezydent kraju, który od lat nie potrafi zbudować własnej marki samochodu, wybiera zegarek, którego polskość ogranicza się do naklejki na pudełku.
Może to i lepsze niż Omega za 50 tysięcy, ale na salonach Europy będzie wyglądało dokładnie tak samo: jak zegarek z Allegro wzięty na raty zero procent.
Karol Nawrocki – człowiek, który pokazał, że naprawdę można być blisko narodu. Tylko nie tego narodu, no, chyba że w chińskim Guangdong mieszka naprawdę wielu Polaków…
Nie jestem kolekcjonerem z setkami modeli w sejfie – raczej amatorem, który krok po kroku buduje swoją małą kolekcję i odkrywa, co w zegarkach fascynuje najbardziej. Lubię szukać nietypowych detali i dzielić się tym na blogu.
A pamiętacie aferę z koszulkami 4F dla Maratonu Warszawskiego? Miały być szyte w Polsce, ale zostały przywiezione z Azji na skutek „błędu ludzkiego”. Teraz trzeba wszystko sprawdzać, bo część firm żeruje na patriotyzmie.
Ale durny artykuł. Co by nie zrobił, to będzie źle. Nie popisałeś się panie autorze.
Imię i nazwisko autora są widoczne na samej górze strony.Autor pisze prawdę, Wystarczy wyszukać w Internecie: właścicielami marki są Polacy, zegarki są produkowane w Hongkongu, niektóre akcesoria w Polsce.
Zegarki to znak rozpoznawczy szajki rudego video. Sławku N.
Albo ignorancja albo głupota. Zerowa wiedzą o polskich zegarkach i o zegarowe w ogóle!
Zwyczajnie szkoda czasu na taki artykuł, mój 3-letni brat też taki napisze jak go poproszę.
Jak Lewy wyszedł w Casio za 300 zł to wszyscy zachwycali się jaki on skromny, że manifestuje normalność, że to gość z klasą.. Ale Nawrocki za zegarek dostaje po dupie, jesteście totalnymi obszczymurkami, Gamoniami i nieudacznikami pisząc takie bzdury, dla przypomnienia Rafał objadał się rzekomo polskim batonem Prince Polo i już lewakom to nie przeszkadza. Poza tym czy prezydent musi się znać na zegarkach ich mechanizmie i pochodzeniu?? Banda ekspertów, żałosne.
Powszechnie wiadomo,że w Polsce nie ma szkoły zegarmistrzowskiej i wobec tego nikt nie jest w stanie tworzyć zegarków a za kilka lat to nikt żadnego zegarka nawet nie naprawi.
Amen
Zawsze może zmienić np. na Polporę (Model Kopernik np. wydaje się być idealny)
Trolle z prawej strony już cisną, że wszystko przeszkadza innym (czytaj lewakom), że artykuł 3 latka i takie tam wypociny.
To nie miejsce dla polityki, a o naręczniakach więc polityczne trolle siooo.
Zegarek tandeta i nijakość. Mówimy o faktach, a nie o sennych marzeniach że wspiera polskiego producenta.
Reasumując, ani wiedza ani gust ani polityczna przezorność ani narodowy interes. Źle też to świadczy o najbliższym otoczeniu…
Jaki p-rezydent takie akcesoria
Po tonie artykułu widać że gdyby nosicielem zegarka był Rafałek to wydźwięk byłby diametralnie inny, a zegarek z chińskiego stałby się oryginalnym polskim akcesorium w przystępnej cenie – dla otwartych i pewnych siebie ludzi
Oj tak, toksyczność i hejt pełną gębą. Widać od tytułu za którą stroną stoi autor.
Prezydent, premier, czy listonosz. Nie ważne kim jesteś kupujesz i nosisz co chcesz i co Ci sie podoba. Sam mam wiele drogich zegarkow, ale mam też 2 majtkowce, ktore po prostu lubię. Jednak autor tego nie rozumie jak można coś taniego lubić xd
Autor doskonale to rozumie, bo sam posiada kilka tańszych zegarków. Nie w tym rzecz 😅
A nie wystarczy, że dobrze wygląda i pokazuje godzinę? Musi kosztować pierdyliard monet i powstawać w Szwajcarii żeby malkontenci byli szczęśliwi? To nie jest mój prezydent marzeń, ale bez przesady.
Nie musi kosztować dużo, ale też nie trzeba z chińczyka robić dobrego zegarka. Z Nawrockiego też nie róbmy patrioty, bo nosi chińczyka z polskim logo 🫡
Do kolegi Romana, nie głosowałem na Nawrockiego, ale k….a jak będzie miał za 50 koła to go złodziejem nazwą. Polska pełna idiotów.
Pasuje do żonobijki
Szczujnia z każdej strony. I nie ważne o co , za co, ważne pluć. Każdy ma rozum niech go umiejętnie wykorzystuje i nie daje się zmanipulować.
Tylko kilka Kraków produkuje części do zegarków w liczących się ilościach, Szwajcaria, Japonia, Niemcy. To wszytko. Chiny są największym w świecie (80 proc.) producentem części do zegarków.Gdyby Błonie kupowało części w Szwajcarii ich zegarek kosztowałby nie 800 zł tylko 8 tys. A i tak prawdopodobnie byłyby to części i mechanizmy chińskie które poddane zostały helwetyzacji.Nie jest tajemnicą, że firmy szwajcarskie że średniej półki wykorzystuja mechanizmy produkowane w Chinach. Podobnie robią Japończycy (Seiko).
Po pierwsze, szanowny autor chyba chciał się podłączyć pod trend „jak to się wieśniacko ubiera para prezydencka”, przy okazji jednak to najbardziej wieśniackie zachowanie zdradzające jak mało trzeba aby wyjść na buraka.
Po drugie, zegarek jak zegarek, skromny, z klasą, pokazuje czas, z polską nazwą. Osobiście wybrałbym Polporę ale nie mnie oceniać.
Po trzecie, to prezydent, on nie musi błyszczeć zegarkiem ze złota ani niczym innym. Nie musi udowadniać niczego prócz wartości politycznych i społecznych. To nie biznesmen, celebryta albo sprzedający wszystko influencer.
A jaki zegarek powinien nosić, żeby eksperci z tego forum byli zadowoleni? Bo dużo łatwiej krytykować, niż coś konkretnego zaproponować.
Dawno nie czytałem głupszego artykułu
Zegarek za 10 dolarów pokazuje taki sam czas jak zegarek za milion. Im szybciej to zrozumiesz tym lepiej.
Porządny stalowy zegarek, w 3 częściowej kopercie retro z wypukłym szkłem. Jak ktoś się choć trochę zna na zegarkach to ze 100 metrów zobaczy ewidentny design retro, którego nie tak łatwo szukać we współczesnych zegarkach (wiem wiem Junghansy, Zeppeliny, Junkersy itp.). Tarcza z bardzo fajnymi „indeksami” nawiązująca wprost do starych Zodiaków.
Mi na debacie od razu rzucił się w oczy ten zegarek, jako coś fajnego w stylu retro (początkowo myślałem, że to jakiś Junghans z serii Max Bill). Uwielbiam zegarki z wypukłymi szkłami (a tu nie jest to na szczęcie rysująca się pleksi, a minerał, niestety szafirowe wypukłe szkło byłoby droższe niż cena tego całego zegarka).
Cała rodzina werków 2035 to legenda trwałości, prostoty i serwisowalności (naprawa jest możliwa a nie ma sensu tylko z uwagi na to jak tanio można je kupić w całości – co jest zaletą a nie wadą).
Stalowa koperta, wypukłe mineralne szkło, super porządny pasek w zestawie – może mógłby być tańszy o jakieś 30% – ale za retro, świetny design, trochę marketingu i polski znaczek warto odrobinę dopłacić. W szczególności, że firma robi (projektuje) obecnie coraz ciekawsze zegarki (np. Zodiaki mechaniczne na ETA’cie lub Jantary z automatyczna Miyotą).
A co do polityki, to Nawrocki chociaż umiał dobrać do garnituru zegarek garniturowy (choć trochę za duży) – a nie popylał z niesmacznym, obrzydliwym smartwatchem. Może to nie idealny wybór (jak Longines G. Brauna), ale bardzo dobry!
Ktoś w Polsce wpadł na pomysł aby projektować zegarki pod starą marką i z designem nawiązujące do starych zegarków z Błonia.
Od czegoś trzeba zacząć, coś zaprojektować, coś zamówić w chinach, sprzedać to, aby może kiedyś móc zrobić coś więcej.
Rolex też kiedyś składał zegarki z cudzych części.
Designed in Poland to zawsze jakiś początek i jedynie punkt na duży plus.
Wzięcie domyślnego starego designu koperty z lat 50-70 i narysowanie tarczy na wzór starego Zodiaka to może nie lot w kosmos, ale pomysł na całkiem fajny produkt.
Narzekać na Miyotę 2035 w codziennym, roboczym garniturowym chodziku to absurd, lub objaw najczystszego snobizmu…
Ja trzymam kciuki za każdą polską firmę, która chce projektować zegarki i sprzedawać je pod polską marką (w szczególności, że design ich zegarków nie jest bynajmniej generyczny).
Uwielbiam temat zegarków. Znam chyba wszystko co jest dostępne na rynku, od microbrandów po limitowane serie wielkich firm. Czepianie sie firmy Błonie za to że jadą w Chinach… Podpowiem ze napis Swiss made w uproszczeniu oznacza ze plus minus 50%produktu moze byc produkowana gdzie sie podoba😁. To moze psujmy marke reszty polskich producentów, jest ich paru. Ostatnio sam zamowilem jeden zegarek, projekt przepiękny. Wspierajmy swoich. Jak beda mieli dobre zaplecze to w koncu bedziemy produkowac calosc elementow. Wspierajmy swoich.💪🇵🇱❤️ Pozdrawiam
Co za lewacki artykuł. Nie ma już do czego sie doczepić ty
Yllo do zegarka😂
Wiesz autorze, że największe marki zaczynały od korzystania z obcych podzespołów? 😂
Prezydent może chciał pokazać że popiera polskie produkty w tym przypadku zegarek , wybrał więc znaną markę Błonie a że jakie państwo taki zegarek to nie jego wina.
Czyli chińskie smieci
Sprzedaję go polska firma, która odprowadza polskie podatki, to już dużo.
No to już coś 💪
Ktoś tu napisał że lewy chodzi w casio za 300 zł, tak każdy kto coś się zna na zegarkach to wie że to klasyk, który obowiązkowo musi być w kolekcji. Inna sprawa to tak polskie zegarki są w większości na chińskich czesciach
Z droższych polskich jest Balticus, np. słynny model gwiezdny pył. Mógł coś takiego kupić, jeśli Błonie za tani. A pezyznam, że Błonie mają rewelacyjną, niespotykaną tarczę.
Ale od Casio proszę się odczepić. Z prezydentów nosił Casio Obama.
Niech sobie nosi i Casio za 19.99 kogo to obchodzi?
Polecam autorowi iść do niego i powiedzieć 1:1 co sadzi o jego zegarku jeśli ma odwagę. xDDD
Sławomir Nowak z PO, miał lepsze zegarki i kupę kasy w stołowej nodze, wolę zegarek z 800 zł niż prezenty od Niemca za 150 tys. Bo to zobowiązuje.
W 100% racja. Nie ma się autor do czego dopieprzyć to pisze bzdury. Pewnie lepiej byłoby, gdyby ustalił, że ma profeslonalny, drogi za najmniej 100 tyś. zł. za jakąś wziątkę jak inni politycy skazani sądownie, a tu nic. Gamoń, a nie autor tekstu bo dziennikarzem nazwać go nie można.
Jeżeli ktoś uważa, że została wskrzeszona polska kultową marka „Błonie” to poniżej wierszyk z lat 70-tych na ten temat.
„Części z Moskwy, majster z Łodzi, a zegarek g..no chodzi”
Potwierdzam, bo taki dostałem na komunię w wersji eksportowej „BLONEX”.
Zegarmistrz z Torunia trafnie ciebie podsumował autorze – wiedza dyletancka bo firmy modowe/tekstylne/ to dopiero prod.badziewo w niby zegarkach.
Zresztą mylisz pojęcia,bo oceniać ludzi trzeba po ich czynach i po kilku minimum latach ich pracy a ty już krytykujesz.
Jesteś wielkim mistrzem w krytyce i hejcie.Polityków można oceniać za ich robotę czyli politykę,ogólnie za to czy ktoś jest fachowcem czy amatorem czy nieudacznikiem w tym czym się trudni.Zero wiedzy – ogrom hejtu.
Zacznij się uczyć !!!To,że producent produkuje tandetę,nie jest winą ani wójta,ani pana,ani plebana a krytykant już znalazł okazję aby szczekać i ujadać.
Może Panie Przemku, napisze Pan do kancelarii z poradami dotyczącymi zegarków. Jak nas widzą, tak nas piszą. Dla nas Błonie zdaje się być polską marką. Może warto pokazywać, nawet takie marki na nadgarstki głowy państwa.
Przecież prawie wszystkie marki zegarkowe tak robią,95% firm nie ma własnych mechanizmów,( które same są zazwyczaj tanie,w porównaniu do ceny zegarka w którym się znajdują),kupują od kilku największych producentów i montują.Jeśli autor nie ma takiej podstawowej wiedzy,to co robi na takim portalu
Pomijając kwestie tego, co ma piernik do wiatraka. Dasz radę podesłać jakiekolwiek informacje podpierające twoją tezę pod tytułem „prawie wszystkie marki”, czy nie bardzo, bo tak słyszałeś od kolegi i powtarzasz bez refleksji? 🙂
Wyjątkowo głupi artykuł. Dłuższą chwilę zastanawiałem się, czy w ogóle warto tu cokolwiek pisać… Frazeologia, jak i cała polszczyzna w tej – pożal się Boże – „redakcji”, wali na kilometr Ciechanowem. W ogóle całość tej „tfurczości” to jakieś wygłupy. Znawca od zegarków i trendseter się znalazł 🙂
Jak tworzysz, człowieku, rankingi najlepszych zegarków automatycznych – racz wspomnieć chociaż o turbilonach. A w ogóle to najlepiej zajmij się czymś innym, bo to tutaj to żenada.